Leki psychotropowe ad

Stało się jasne, że SSRI są najnowszym sposobem leczenia tak zwanej neurastenicznej tradycji zaburzeń. Termin neurastenia pochodzi od pracy neurologa George a Bearda w XIX wieku i obejmuje szeroką i bezpostaciową gamę symptomów stresu, które zdają się być doświadczane przede wszystkim przez stosunkowo uprzywilejowanych. Zanim pojawił się Prozac, Miltown, a następnie Librium i Valium zostały bezwstydnie promowane jako cudowne leki, które można wykorzystać do radzenia sobie z ogromnym zakresem problemów życiowych, począwszy od napięcia, nerwów i drażliwości po menopauzę, przestępczość nieletnich, problemy rodzinne i małżeńskie, a także problemy w pracy. Następnie, podobnie jak obecnie, firmy farmaceutyczne stosowały agresywne public relations i działania marketingowe skierowane zarówno do popularnych mediów, jak i do lekarzy, aby wbudować środki uspokajające w kulturę konsumpcjonizmu. Apteki w Los Angeles (z lewej) i Nowym Jorku (z prawej) Reklamujące swoje zapasy wyrobów uspokajających w połowie lat pięćdziesiątych. Dzięki uprzejmości rodziny Berger.

Pacjenci żarliwie poszukiwali tych pozornie cudownych narkotyków, a ich lekarze swobodnie je przepisywali. W ciągu roku od wprowadzenia Miltown w 1955 r. Korzystało z niego aż na 20 Amerykanów. W szczytowym okresie popularności mniejszych środków uspokajających, w połowie lat 70. ubiegłego wieku wypełniano ich ponad 100 milionów, a około 15% populacji wykorzystało jeden z nich w poprzednim roku. Po nierealistycznie wysokich oczekiwaniach co do mocy tych leków, zaczęła się porównywalnie nierealistyczna reakcja na nie. Począwszy od wczesnych lat siedemdziesiątych, środki uspokajające były piętnowane jako szeroko wykorzystywane i niebezpieczne leki, które mogłyby łatwo doprowadzić do uzależnienia i uzależnienia. Do 1980 r. Ich użycie gwałtownie spadło, ale z powodu wygaśnięcia ich patentów ich twórcy nie mieli motywacji do sponsorowania badań, które mogłyby obalić takie zarzuty i przywrócić ich skuteczność i bezpieczeństwo.
David Herzberg w Happy Pills in America podkreśla dynamikę ról seksualnych i klas społecznych, które leżą u podstaw kultury używania narkotyków psychotropowych. Opiera się na sukcesie środków uspokajających w kulturze konsumpcyjnej, które pojawiły się po drugiej wojnie światowej, podkreślając sprytne techniki marketingowe, które pozwoliły firmom farmaceutycznym oddzielać swoje produkty, co przemawiało do w większości białego, średniego okręgu wyborczego, od nielegalnych narkotyków, które były używane przez zmarginalizowane grupy rasowe, etniczne i klasowe. Firmy farmaceutyczne promowały także środki uspokajające w sposób wzmacniający tradycyjne role seksualne, co oznacza, że ich produkty pozwoliłyby mężczyznom wzmocnić ich autorytet w domu i biurze oraz pozwoliłoby kobietom na wypełnianie obowiązków żon i matek.
Książka Andrei Tone, The Age of Anxiety, pokrywa się z książką Herzberga (w rzeczy samej, obie zawierają wiele takich samych reklam narkotyków, zdjęć, kreskówek i cytatów). Tone podkreśla także konsumpcyjną kulturę, która zmusiła miliony ludzi (mężczyźni w latach 50., a potem kobiety w kolejnych dekadach) do entuzjastycznego przyjmowania środków chemicznych na codzienne bolączki. Podczas gdy Herzberg koncentruje się na marketingu leków, Tone podkreśla wkład naukowców, takich jak Frank Berger i Leo Sternbach, których praca doprowadziła do odkrycia nowych leków.
Herzberg i Tone napisali wspaniałe historie ilustrujące, które grupy kulturowe przyjęły środki uspokajające, w jaki sposób leki te początkowo były szalenie popularne, ale zostały następnie odrzucone, oraz wzrost liczby SSRI jako ich zamienników
[podobne: leki na sen na recepte wykaz, legowisko dla psa allegro, enterococcus faecalis w moczu ]

Powiązane tematy z artykułem: enterococcus faecalis w moczu legowisko dla psa allegro leki na sen na recepte wykaz